Jaki orbitrek kupić w 2021r.

Jaki orbitrek kupić w 2021r.

O ile 2020r był dla branży fitness nietypowy, o tyle rok 2021 wcale nie zapowiada się lepiej. Dostępność sprzętu fitness jest bardzo słaba i pomimo znacznego wzrostu cen, podaż nie nadąża za popytem.

 

Prosty przykład to ceny i dostępność najpopularniejszych w ciągu 2 lat:

Xterra FS3.5e

Marzec 2019 - 2200zł (dostępny od ręki)

Marzec 2020 - 2500zł (słaba dostępność)

Marzec 2021 - 3100zł (bardzo słaba dostępność)

 

Xterra FS3.9

Marzec 2019 - 3000zł (dostępny od ręki)

Marzec 2020 - 4000zł (słaba dostępność)

Marzec 2021 - 4250zł (bardzo słaba dostępność)

 

Podobnie kształtowały się ceny innych marek i modeli, za wyjątkiem Domyosa z Decathlonu, który tylko nieznacznie podniósł ceny, przy słabej i bardzo słabej dostępności.

Innymi słowy, ceny rosną i podaż nie nadąża za popytem. Wzrost cen wyniknął ze zwiększonego popytu (+300% w ujęciu światowym), wzrostu cen transportu z Chin oraz wzrostu cen stali w Chinach. Owszem, znaczna większość światowego sprzętu fitness pochodzi z Chin.

 

W Marcu 2020r. Mądrość ludów i obiegowe opinie głosiły, by wstrzymać się z zakupem, bo we Wrześniu będziemy mieli wysyp lekko używanych orbitreków na OLX i Allegro sprzedawanych za bezcen. Teraz wiemy, że każdy kto przepłacił za orbitrek w Marcu 2020, zrobił bardzo dobry interes, najpewniej może sprzedać roczny sprzęt i jeszcze na nim zarobić.

Tak doszliśmy do odpowiedzi na kluczowe pytania - czy kupić orbitrek w 2021r i jeśli tak, to jaki?

 

Ad.1 Owszem kupić. Jako dystrybutor, jestem w stałym kontakcie z fabrykami, mam informacje z pierwszej ręki i wiem, że dostępność do końca roku będzie ograniczona a ceny wysokie. Dlatego polecam kupić.

 

Ad.2 Co kupić? Tego nie jestem już pewien. Od kilku lat bliżej współpracuję z markami Spirit i Xterra i polecam produkty tych marek. Konkretnie modele FS3.5, FS3.9e i praktycznie wszystkie ze Spirita. Dobry stosunek ceny do jakości ma Domyos, jeśli jest dostępny.

 

Do 1000zł - nie brał bym nic, bo badziew, który przed pandemią kosztował 500zł, teraz kosztuje 1000zł i jest to sprzęt jakości tragicznej.

 

Do 2000zł - Domyos EL520 jeśli jest dostępny. Ten model zdrożał tylko o 20-30% i jest to jedyny w miarę sensowny, budżetowy model, który jest umiarkowanie solidny, ale z napędem tylnym, więc też umiarkowanie wygodny.

 

Do 3000zł - Xterra FS3.5e. Absolutny klasyk, jak VW Golf i Toyota Corolla, który zdrożał o 40-50%. Chyba najpopularniejszy i najbardziej znany orbitrek przednionapędowy w Polsce. Zawsze polecam, jeśli jest dostępny.

 

Do 5000zł - Domyos EL900, już za 3500zł. Znam ten model z przelotnych testów, ale robi dobre wrażenie i jest na gwarancji Decathlonu, który w jako tako wywiązuje się z serwisów. 3500zł do 4500zł trzeba zapłacić za FS3.9e marki Xterra. Pewniejszy niż poniedziałkowa pomidorowa po niedzielnym rosole. Mój osobiście ulubiony orbitrek, znany od lat koń roboczy, który nie psuje się i w sumie wszystko robi dobrze. Jeśli w tym przedziale cenowym uda wam się upolować jakiś model marki Spirit, to polecam każdy. Podobnie przednie napędy marki Kettler z serii Skylon.

 

Pow. 5000zł - praktycznie wszystko marek Spirit, Sole, Kettlery Skylon, Horizon z serii Andes. Regenerowane sprzęty klubowe marek Precor, Technogym, Life jeśli znajdziecie na nie miejsce.

 

Gdzie kupić?

Odradzam Olx i Allegro - nic tam nie ma, a możne się nieźle naciąć.

Polecam sklepy specjalistyczne, wiarygodne sklepy internetowe, Decathlon, czasami w sieci Makro można coś upolować i na FB marketplace.

 

Przedsprzedaż to jedna z opcji zakupowych, którą nie chwaląc się wprowadziłem do handlu sprzętem fitness jako pierwszy w Polsce w 2015r. Zazwyczaj polecam tą formę ze względu na bardzo atrakcyjne ceny, ale w ciągu ostatnich 12 miesięcy, żaden sprzęt nie leżał na moim magazynie dłużej niż kilka dni. Praktycznie wszystko wyprzedaje się w przedsprzedaży, zanim fizycznie dotrze do Polski. Jeśli macie cierpliwość, to jest to jeden z pewnych sposobów by zbliżyć się do cen sprzed pandemii.

Write a comment

Comments: 0